Ekstraklasa

Śląsk nie wykorzystuje szansy na fotel lidera

Wicelider PKO Bank Polski Ekstraklasy Śląsk Wrocław w 28 kolejce przyjechał do Zabrza aby zmierzyć się z Górnikiem. Zwycięstwo w tym spotkaniu pozwoliłoby drużynie prowadzonej przez Jacka Magierę wskoczyć na pozycję lidera, gdyż we wcześniejszym meczu Jagiellonia uległa Cracovii 1:3. Wielkimi nieobecnymi tego spotkania byli Erik Exposito po stronie Śląska i Łukasz Podolski z Górnika.

Spotkanie lepiej zaczęło się dla drużyny gości. W 8 minucie groźny strzał z rzutu wolnego Nahuel obronił bramkarz zabrzan. Chile później Bielica ponownie wykazał się pewną interwencją i po mocnym strzale z dystansu Pokornego zbił piłkę do boku. Napór Śląska nie ustawał ale doskonałej okazji po strąceniu piłki głową dośrodkowanej z narożnika boiska nie wykorzystał Bejger i przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Górnik mógł objąć prowadzenie w 26 minucie meczu, kapitalnym rajdem z połowy boiska popisał się Ennali lecz nie wystarczyło mu siły na oddanie mocnego precyzyjnego strzału i piłkę uderzoną w bramkę złapał Rafał Leszczyński. Końcówka pierwszej połowy zdecydowanie należała do gospodarzy. W 40 minucie kibice Górnika mogli świętować bramkę dla swojej drużyny. Kapitalne podanie piętą przejął w polu karnym Lukoszek, zwodem przechytrzył obrońcę Śląska Petkova i uderzeniem ze skraju pola bramkowego umieścił piłkę w siatce. Piękna bramka ale na uznanie zasługuje fenomenalna asysta Damian Rasaka.

W drugiej połowie Śląsk ruszył do odrabiania strat. Najbliżej bramki wyrównującej był w 52 minucie. Patryk Klimala zwodem ograł trzech obrońców zabrzan w polu karnym ale jego strzał odbił się od słupka bramki. W odpowiedzi uderzenie z dystansu Kamila Lukoszka obronił bramkarz gości Leszczyński, po chwili wykazał się dobrą interwencją po kolejnym uderzeniu z dystansu, tym razem uderzał Kapralik. W 65 minucie meczu miała miejsce największa kontrowersja tego meczu. Po dośrodkowaniu w pole karne Górnika zawodnicy Śląska domagali się rzutu karnego jednak Szymon Marciniak odgwizdał faul, ale w drugą stronę.

W 85 minucie meczu po raz kolejny Ennali udowodnił że jest niezwykle szybki z piłką przy nodze. Otrzymał podanie i od połowy boiska mknął z piłką aż do pola karnego, wyprzedzając obrońców Śląska. Wpadł w pole karne, wyłożył piłkę, a Kamil Lukoszek strzałem z 7 metrów pewnie strzelił swoją drugą bramkę w tym spotkaniu. Dublet napastnika w tym spotkaniu był jednocześnie jego pierwszymi bramkami strzelonymi w lidze w tym sezonie.

Górnik Zabrze pokonał Śląsk Wrocław 2:0 tym samym goście nie wykorzystali potknięcia Jagielloni i wciąż pozostają wiceliderem Ekstraklasy. Górnik z dorobkiem 45 punktów zajmuje 7 miejsce w tabeli.