Polska przegrywa z Austrią i odpada z Euro2024
W drugiej kolejce meczów w grupie C podczas mistrzostw Europy w piłce nożnej reprezentacja Polski na swojej drodze spotkała Austrię. W pierwszej kolejce Biało-Czerwoni przegrali z Holandią 1-2, natomiast drużyna Ralfa Rangnika uległa Francji 0-1. Dla tych reprezentacji był to zatem kluczowy mecz w kontekście wyjścia z grupy.
Ralf Rangnik od dawna przygotowywał swoją kadrę na spotkanie z Polską, ćwiczył ustawienie, presowanie. Kilka jednostek treningowych poświęcał bezpośrednio temu spotkaniu. Michał Probierz i nasza kadra narodowa walczyła z czasem i kontuzjami. Wielką niewiadomą była przede wszystkim dyspozycja naszego kapitana Roberta Lewandowskiego. Ostatecznie nie znalazł się on w wyjściowej jedenastce. Naszą linię ataku stanowili Adam Buksa i Krzysztof Piątek. W obronie zaś zmiana w stosunku do poprzedniego spotkania. W miejsce Salamona wskoczył Dawidowicz.
Pierwsze minuty to dominacja Austriaków, którzy narzucili swoje warunki gry. Niestety dla nas spuentowali ten okres dobrej gry bramką. Gernot Trauner pokonał Wojciecha Szczęsnego kierując głową piłkę dośrodkowaną na bliższy słupek do bramki. Kolejne minuty to pełna kontrola nad meczem i dominacja naszych rywali. Niestety Polacy głównie zepchnięci na własną połowę biegali za piłką. W drugiej części pierwszej połowy Biało-Czerwoni poprawili swoją grę i stać nas było na wyrównujące trafienie. Zamieszanie w polu karnym po uderzeniu Jana Bednarka z rzutu rożnego. Piłka odbija się od Traunera spada pod nogi Krzysztofa Piątka, który dobił piłkę obok interweniującego bramkarza.
Na przerwę schodziliśmy z nadzieją, że ten mecz pomimo słabej gry jesteśmy w stanie wygrać. W drugiej połowie Michał Probierz wzmocnił siłę ofensywną naszej drużyny i w 58 minucie Adama Buksę zmienił Robert Lewandowski. Były to pierwsze minuty na tym turnieju dla naszego kapitana i największej gwiazdy reprezentacji Polski.
Niestety zawiodła defensywa. Austriacy objęli ponownie prowadzenie po bramce Baumgartnera. Kolejny błąd w obronie Jana Bednarka skończył się fatalnie. Obrońca Southampton stracił piłkę w środku boiska, a w sytuacji sam na sam Wojciech Szczęsny faulował. Rzut karny na bramkę zamienił Marko Arnautović. Te dwa ciosy znokautowały naszą reprezentację mentalnie. Można było wyczuć rezygnację. Kolejne błędy w obronie mogły zakończyć się dla nas nawet wyższą porażką ale Wojciech Szczęsny ratował nas przed stratą bramki.
Ostatecznie przegrywamy i niestety odpadamy z Euro 2024. W meczu Francja – Holandia padł bezbramkowy remis, który odebrał nam nawet matematyczne szanse na wyjście z grupy.

