Świat

Anglia remisuje z Danią po rozczarowującym spotkaniu.

Spotkanie Anglii z Danią zapowiadano jako hitowe starcie w grupie C. Piękna oprawa, barwni kibice, w loży honorowej najznakomitsi oficjele na czele z księciem brytyjskim i księciem duńskim, na murawie zespoły w najsilniejszych jedenastkach. Przepis na hit gotowy. Spotkanie to jednak poziomem mocno rozczarowało. Zwłaszcza postawa Synów Albionu.

Anglicy objęli prowadzenie dzięki bramce Harrego Kane`a. Kapitan Anglików wykorzystał szereg błędów Duńczyków. W obronie pomylił się najpierw Kristiansen, który nie upilnował Kyla Walkera, a następnie Christensen, który interweniując wręczy wyłożył piłkę Kaneowi.

Po tej bramce Synowie Albionu nie poszli za ciosem, oddali inicjatywę Duńczykom. Efektem tej powściągliwości w atakach była bramka Duńczyków. Z dystansu uderzył Morten Hjulmand, niezwykle precyzyjne uderzenie. Piłka odbiła się jeszcze od słupka, bez szans był Jordan Pickford.

W pierwszej połowie przewaga Duńczyków była wyraźna, Anglia pomimo bramki mocno bezbarwna. Przewagę wydatnie pokazuje statystyka liczby kontaktu z piłką w polu karnym:  17 do 4 na korzyść Duńczyków.

Po przerwie konkretniejsza w swoich akcjach była reprezentacja Anglii i to do nich należały pierwsze minuty drugiej połowy. Najpierw groźną okazję stworzył Saka, w 55 minucie po strzale z dystansu Phila Fodena piłka odbiła się od słupka bramki Kaspera Schmeichela. 71 minuta Kasper Schmeichel ratuje Duńczyków w sytuacji sam na sam broni strzał Watkinsa z ostrego kąta. Choć sytuacja nie była taka stuprocentowa, świetnie zareagował duński bramkarz.

Choć podopieczni Garetha Southgate`a stwarzali lepsze okazje w tym spotkaniu to ich gra daleka jest od dobrej dyspozycji. Wiele błędów indywidualnych, kosztownych zwłaszcza w defensywie, których Duńczycy nie potrafili zamienić na bramkę, z lepszym rywalem mogą drogo kosztować. Synowie Albionu wyglądali po tym spotkaniu na bardzo wyeksploatowanych fizycznie co również może martwić kibiców przed decydującymi spotkaniami tego turnieju, w których może po prostu zabraknąć sił.

Anglia z czterema punktami na koncie przewodzi grupie. W drużynie Garetha Sauthgate`a zgadzają się wyniki, nie zgadza się z pewnością styl, co rodzi obawy brytyjskich mediów i przede wszystkim kibiców. Duńczycy po dwóch kolejkach mają dwa punkty i jeżeli chcą awansować muszą pokonać Serbów.