Świat

Waleczni Turcy w ćwierćfinale. Austria walczyła, ale odpada z Euro.

W ostatniej parze 1/8 finału Euro 2024 Austria grała z Turcją. Faworytem spotkania była drużyna Ralfa Rangnika, która wyszła z pierwszego miejsca z niezwykle trudnej grupy z Francją, Holandią i Polską. Turcja do 1/8 finału awansowała z 2 miejsca w swojej grupie F gdzie mierzyli się z Czechami, Portugalią i Gruzją. Te dwie reprezentacje spotkały się już w tym roku w towarzyskim meczu. Wiosną zdecydowanie lepsza okazała się Austria deklasując rywali 6-1. Jednak mecze pucharowe rządzą się swoimi prawami.

Szalona pierwsza minuta spotkania. Od pola karnego Turcji do pola karnego Austrii każda drużyna miała szansę. Rzut rożny piłka spada pod nogi pogubionych Austriaków, którzy wybijają piłkę tak niefortunnie że spada pod nogi Demirala a ten ładuje ją pod poprzeczkę. To drugi najszybszy gol tych mistrzostw. Austriacy mogli odpowiedzieć już po minucie jednak tuż obok słupka uderzył Baumgartner.1

Podopieczni Ralfa Rangnika chcieli doprowadzić do wyrównania.  Narzucili intensywność, pressing, który Turcy wytrzymywali, bronili się heroicznie wyprowadzając kontrataki. Jeżeli już przedarli się przez obronę na wysokości zadania stał bramkarz Turków Mert Gunok. Mecz toczył się w szalonym tempie na dużej intensywności od bramki do bramki.

W 69 minucie Turcja odskoczyła już na dwie bramki. Dośrodkowanie Ardy Gulera z rzutu rożnego i strzałem głową podwyższył prowadzenia strzelec pierwszej bramki Merih Demiral.

Austriacy nie złożyli broni i zdobyli bramkę kontaktową 7 minut później. Również po dośrodkowaniu z rzutu rożnego zgraną głową piłkę do bramki wbił wprowadzony z ławki rezerwowych Gregoritsch.

Każda kolejna minuta przybliżała Turcję do ćwierćfinału, czas działał na niekorzyść Austrii. Jednak nie można było odmówić determinacji naszym grupowym rywalom. Z każdą kolejną minutą i atakiem Austria odsłaniała się w defensywie. W 94 minucie Turcy mieli piłkę na 3:1 i mogli zamknąć tą rywalizację. Nie wykorzystali sytuacji sam na sam, a to z kolei zapewniło nam niesamowite emocje w końcówce. W ostatniej akcji meczu kapitalnie broni Mert Gunok po strzale Baumgartnera. Wspaniała parada w ostatniej minucie uratowała Turków przed dogrywką.

Był to zdecydowanie najlepszy mecz fazy pucharowej tego turnieju. Intensywny od samego początku, trzymający w napięciu do samego końca. Stadion w Lipsku wypełniony w głównej mierze Tureckimi kibicami, długo świętował awans Turków do ćwierćfinału. W kolejnej fazie podopieczni Vincenzo Montelii zmierzą się z Holandią.