Ekstraklasa

Kto gościem, a kto gospodarzem?

W niedzielne popołudnie na stadionie Cracovii odbyło się niezwykle ważne starcie dwóch drużyn walczących o utrzymanie w Ekstraklasie. Tym razem jednak to Puszcza Niepołomice, zmuszona do rozgrywania swoich „domowych” meczów na obiekcie Cracovii, występowała w roli gościa.

Obie ekipy do starcia przystępowały po zaskakujących zwycięstwach w poprzedniej kolejce. Puszcza pokonała u siebie silnego Lecha Poznań, podczas gdy Cracovia sensacyjnie wygrała wyjazdowy pojedynek z liderem ligi, Jagiellonią Białystok.

W ten zimny dzień, pomimo niskiej temperatury, na stadionie zgromadziło się ponad 11 tysięcy kibiców, głośnym dopingiem wspierając swoje drużyny.

Początek meczu był raczej spokojny, z obydwoma drużynami starającymi się budować swoje akcje z głębi pola. Cracovia stawiała na długie piłki w kierunku Makucha, dośrodkowania z lewej strony boiska, ale bez skutku. Natomiast Puszcza tradycyjnie stosowała swoją broń, dalekie wyrzuty z autu w rejon pola karnego.

W 19 minucie zamieszanie w polu bramkowym Cracovii, Kamil Zapolnik z końcowej linii wycofuje na 7 metr Hajda strzela, Madejski bez szans na obronę i jest 1:0 dla Puszczy Niepołomice. Pomimo przewagi Cracovii w posiadaniu piłki, to Puszcza częściej stwarzała groźne sytuacje, głównie dzięki długim podaniom do swoich napastników.

Po zmianie stron, gospodarze przeprowadzają dwie zmiany, schodzi Rapa i Ghitja wchodzi Filip Rózga i weteran europejskich boisk, Kamil Glik. Sztab trenerski liczy na doświadczenie Glika w defensywie i ewentualnie przewagę wzrostu w polu karnym przeciwnika.

Druga połowa rozpoczęła się zmasowanymi atakami Cracovii, która desperacko próbowała odrobić straty. Jednak skuteczna obrona Puszczy oraz doskonałe interwencje bramkarza Zycha przeszkodziły gospodarzom w zdobyciu bramki. Mimo nerwowej atmosfery na boisku, to Puszcza potrafiła utrzymać prowadzenie

W końcowych minutach meczu trener Puszczy dokonał dwóch zmian, wzmacniając defensywę swojej drużyny. Bardzo dobry w konstruowaniu akcji, potrafiący minąć z piłką kilku rywali, niezmordowany Hubert Tomalski opuszcza boisko. Zastępuje go Thiago. Strzelca bramki Wojciecha Hajdę zastępuję wracający po kontuzji Bartłomiej Poczobut.

Pomimo zdecydowanej ofensywy Cracovii, wynik pozostał niezmieniony. Ostatecznie, po ostatnim gwizdku sędziego, Puszcza cieszyła się z zasłużonego zwycięstwa nad Cracovią, a obie drużyny zamieniły się miejscami.

Puszcza Niepołomice opuszcza strefę spadkową i wyprzedza Cracovię.

Szczęśliwi zawodnicy i trenerzy Puszczy Niepołomice, podobnie jak przed tygodniem, po meczu z Lechem Poznań, tańczą zwycięski taniec na środku boiska.

Kto spadnie z Ekstraklasy, a kto się w niej utrzyma? Do rozegrania jeszcze 5 kolejek, więc póki piłka grze……