Liga Mistrzów

Kanonierzy zrobili Realne zamieszanie! Madryt pod ostrzałem Arsenalu.

Arsenal Londyn dokonał historycznego wyczynu, eliminując Real Madryt z Ligi Mistrzów po dwumeczu zakończonym wynikiem 5:1. W rewanżowym starciu na Santiago Bernabéu „Kanonierzy” wygrali 2:1, potwierdzając swoją dominację nad utytułowanym rywalem i meldując się w półfinale tych prestiżowych rozgrywek.

Przebieg meczu
Od pierwszego gwizdka Real Madryt starał się przejąć inicjatywę, mając aż 60% posiadania piłki. Jednak Arsenal grał niezwykle konsekwentnie w defensywie i groźnie kontratakował. W pierwszej połowie obie drużyny miały swoje okazje, ale brakowało skuteczności pod bramką rywala.

Po przerwie londyńczycy zaczęli grać odważniej. W 65. minucie Bukayo Saka otworzył wynik spotkania po świetnej akcji Mikela Merino. Real odpowiedział szybko – już dwie minuty później Vinícius Junior doprowadził do wyrównania, wykorzystując zamieszanie w polu karnym Arsenalu.

Gdy wydawało się, że „Królewscy” mogą jeszcze odwrócić losy dwumeczu, Arsenal ponownie zaskoczył gospodarzy. W doliczonym czasie gry Gabriel Martinelli wykorzystał kontratak i ustalił wynik meczu na 2:1 dla gości. To trafienie przypieczętowało awans „Kanonierów” i wprawiło w ekstazę kibiców z Londynu.

Bohaterowie i statystyki
W barwach Arsenalu wyróżnili się Bukayo Saka oraz Gabriel Martinelli, którzy zdobyli bramki w kluczowych momentach. Doskonałe zawody rozegrał także Jakub Kiwior, który pewnie dowodził defensywą i skutecznie rozbijał ataki Realu Madryt. Mimo przewagi w posiadaniu piłki, „Królewscy” nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną drużynę Mikela Artety.
Reakcje po meczu

Trener Realu Carlo Ancelotti nie krył rozczarowania, podkreślając, że jego zespół nie był w stanie sforsować szczelnej obrony Arsenalu. Z kolei Mikel Arteta chwalił swoich piłkarzy za dyscyplinę taktyczną i skuteczność w najważniejszych momentach spotkania. Kibice „Kanonierów” mogą być dumni – ich drużyna wraca do półfinału Ligi Mistrzów po wielu latach przerwy.

Co dalej?
Arsenal zmierzy się w półfinale z Paris Saint-Germain. Po takim pokazie siły londyńczycy z pewnością będą jednym z głównych kandydatów do końcowego triumfu w tegorocznej edycji Champions League.