Świat

Albania wydarła remis z Chorwacją w ostatniej minucie.

W pierwszym spotkaniu drugiej kolejki mistrzostw Europy na murawę Volksparkstadion w Hamburgu wybiegli piłkarze reprezentacji Chrowacji i Albanii. W pierwszej kolejce Chorwaci przegrali z reprezentacją Hiszpanii wyraźnie 3-0 natomiast Albańczycy ulegli Włochom 1-2.

W pierwszej połowie to Albańczycy pokazali się z dobrej strony. Podopieczni Sylvinho wyszli na to spotkanie zmotywowani, bez strachu.  Albańczycy swoją dobrą grę przełożyli na bramkę w 11 minucie. Dośrodkowanie w pole karne na bramkę zamienił Laci piłkarz Sparty Praga.

Faworyzowani Chorwaci wyglądali na ospałych, bez pomysłu na grę w ataku pozycyjnym, zwłaszcza że bardzo potrzebowali trzech punktów.  Albańczycy świetnie czytali ich grę i wyprowadzali zabójcze kontry. W 31 minucie Livaković uratował Chorwatów przed stratą drugiej bramki, broniąc strzał Aslaniego.

Po przerwie Chorwaci wzięli się do roboty. Podkręcili tempo. W 74 minucie wynik wyrównał Andrej Kramarić. Minutę później Luka Susic znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Thomas Strakosha wyśmienicie powstrzymał ten atak. Kolejną minutę później piłka ponownie znalazła się w albańskiej bramce. Klaus Gjasula został nabity piłką po Chorwackim ataku. Bezradny Strakosha ponownie musiał wyciągać piłkę z siatki. Dwie bramki w ciągu trzech minut mogły podłamać Albańczyków. Na pewno dodały pewności siebie Chorwatom.

Podopieczni Zlatko Dalica nie podwyższyli prowadzenia. Kontrolowali mecz, ale tylko pozornie. Wraz ze zbliżającym się końcem spotkania Albańczycy szukali okazaji do wyrównania. Nie poddawali się i potrafili zepchnąć Chorwatów do defensywy. Blisko szczęścia byli w 90 minucie, jednak wyrównującą bramkę zdobyli w doliczonym czasie gry. W 95 minucie ten który zdobył bramkę samobójczą – Gjasula – został bohaterem Albanii. Wyłożoną na jedenasty metr piłkę wykończył niczym rzut karny strzałem obok interweniującego Livakovicia. Z piekła do nieba.

Po końcowym gwizdku arbitra. Chorwaci padli na murawę. Byli bardzo blisko zwycięstwa, bramka w ostatniej minucie odebrała im dwa punkty. Aby myśleć o awansie do fazy pucharowej Chorwaci w ostatnim meczu fazy grupowej muszą pokonać Włochów, a to będzie niezwykle ciężkie zadanie.

Albańczycy również aby myśleć o wyjściu z grupy w ostatniej kolejce muszą pokonać Hiszpanię. Jednak dla nich ten remis ma smak słodki. W końcu każdy punkt w grupie śmierci jest bardzo cenny.