Sensacyjny awans Wisły Kraków: zawrotny mecz z Widzewem Łódź
Wisła Kraków zaskoczyła kibiców, awansując do półfinału Pucharu Polski po dramatycznym spotkaniu z Widzewem Łódź. „Biała Gwiazda” triumfowała po dogrywce 2:1, w meczu pełnym emocji i zwrotów akcji. Albert Rude, trener gospodarzy, dokonał siedmiu zmian w składzie w porównaniu do poprzedniego spotkania, podczas gdy Dawid Myśliwiec zdecydował się na niezmieniony skład.
Przed meczem uhonorowano również dwóch byłych piłkarzy obu klubów, Ryszarda Czerwca i Mirosława Szymkowiaka, którzy zapisali się w historii Wisły Kraków i Widzewa Łódź.
Początek starcia był dynamiczny, z obydwoma zespołami prezentującymi ofensywną grę. Pomimo tego, przez długi czas żadna z drużyn nie zdołała stworzyć klarownej okazji strzeleckiej. Ważne momenty miały miejsce już we wczesnej fazie meczu, gdzie gospodarze Wisły próbowali wykorzystać rzut z autu, jednak strzał Szymona Sobczaka odbił się od poprzeczki. Dejvi Bregu również był bliski zdobycia bramki, jednak jego strzał z pola karnego nie znalazł drogi do siatki. Również Rafał Gikiewicz musiał stanąć na wysokości zadania, broniąc strzał Kacpra Dudy. Gdy druga połowa rozpoczęła się, Widzew zdecydowanie próbował narzucić swój rytm. Szansa Jordiego Sancheza, który jednak nie sprostał doskonałej interwencji bramkarza Alvaro Ratona, stanowiła wyraźny sygnał dla Wisły, że musi być czujna.
Po przerwie dym na murawie przerwał na chwilę grę, po tym jak kibice gości odpalili race których dym spowodował, że widoczność na boisku była praktycznie zerowa. Napięcie wzrosło w 73. minucie, kiedy to gol Imada Rondicia został anulowany po interwencji VAR, a arbiter podyktował rzut karny dla Wisły. Bartłomiej Pawłowski skutecznie wykorzystał szansę, wyrównując wynik. Mecz rozciągnięty o dodatkowe 20 minut z powodu przerw, stał się areną dramatycznych wydarzeń. Wisła Kraków, dążąc do zwycięstwa, podjęła zdecydowane ataki, co doprowadziło do dogrywki. Kluczową akcją okazało się dośrodkowanie z rzutu wolnego, które zostało przez Rafała Gikiewicza wypiętkowane pod nogi Rodado, a następnie wykorzystane strzałem z 16 metrów. Sędziowie przez pewien czas analizowali tę sytuację za pomocą systemu monitorowania, jednakże ostatecznie gola uznano.
W trakcie drugiej połowy dogrywki Imad Rondić skorzystał z błędu Ratona w rozegraniu piłki, zdobywając bramkę. Niemniej jednak, po weryfikacji przez system VAR, gol nie został uznany, gdyż zawodnik Widzewa za szybko wkroczył na teren pola karnego. Rodado, w reakcji na tę sytuację, nie zdołał wykorzystać dogodnej okazji sytuacji sam na sam.
W momencie, gdy wszystko wskazywało na to, że losy meczu zostaną rozstrzygnięte w serii rzutów karnych, niespodziewanie Szymon Sobczak zapewnił swojej drużynie zwycięstwo strzelając decydującego gola w 119. minucie starcia co przyniosło ekscytujące zakończenie meczu.
Wynik końcowy:
Wisła Kraków – Widzew Łódź 2:1 (po dogrywce) 0:1 – Bartłomiej Pawłowski (k.) 80′ 1:1 – Angel Rodado 90+19′ 2:1 – Szymon Sobczak 119′

