Krajcirik doznał kontuzji i nie wyleciał z Widzewem do Turcji
Kolejne kłopoty w łódzkim klubie. Dopiero co informowaliśmy o transferze Ivana Krajcirika do Widzewa Łódź, który miał zastąpić Henricha Ravasa, sprzedanego do New England Revolution. Jednak na pierwszym treningu nowy bramkarz doznał kontuzji.
Podczas poniedziałkowego treningu w nowym klubie 23-letni Słowak nabawił się kontuzji kolana. Jak poinformował rzecznik łódzkiego klubu, Krajcirik przeszedł specjalistyczne badania jeszcze tego samego dnia. Uraz okazał się na tyle poważny, że leczenie potrwa co najmniej trzy tygodnie.
Dla Widzewa oznacza to, że nowy bramkarz nie będzie gotowy na pierwszy mecz ligowy rundy wiosennej z Jagiellonią. W tej sytuacji pojawia się problem dla klubu, potrzebny będzie kolejny transfer w innym wypadku do dyspozycji Daniela Myśliwca pozostaną tylko dwaj młodzi bramkarze: Jakub Szymański (24 lata) lub Jan Krzywański (21 lat). Pierwszy z nich w tym sezonie wystąpił tylko w dwóch meczach Pucharu Polski, drugi natomiast ma za sobą tylko jeden mecz w Ekstraklasie.
Zawodnicy Widzewa Łódź udali się wczoraj na obóz przygotowawczy do Turcji. Krajcirik jednak po konsultacjach ze specjalistami nie wyleciał z kolegami na zgrupowanie. Stwierdzono, że korzystniejszym dla niego będzie pozostanie na miejscu i poddanie się rehabilitacji. Do Turcji oprócz wspomnianych Jakuba Szymańskiego i Jana Krzywańskiego wyleciał także trzeci młody bramkarz, Oliwier Józwik.

