Ekstraklasa

Prezes Widzewa rozwiewa wątpliwości: sprawa transferu Boatenga zamknięta!

Transfer defensywnego pomocnika do Widzewa Łódź był już dogadany, tymczasem sam zainteresowany nie pojawił się dzisiaj na testach medycznych. To jeden z pierwszych ruchów transferowych łódzkiego klubu, który osiągnął porozumienie z działaczami klubu IF Elfsborg, gdzie grał Emmanuel Boateng, bo o nim mowa.

Klub poinformował wszystkich na mediach społecznościowych o nadchodzącym transferze piłkarza z Ghany. Zawodnik miał pojawić się dzisiaj w klubie w celu poddania się testom medycznym oraz oficjalnej prezentacji głośno zapowiadanego transferu w Ekstraklasie. Jednak do tego nie doszło, a klub oczekiwał wyjaśnień w związku z zaistniałą sytuacją.

Jak podał na platformie X rzecznik prasowy Widzewa Marcin Tarociński: „Zapowiadanym tradycyjnym „rebusem” w SM Widzewa zawodnikiem jest Emmanuel Boateng. Piłkarz miał stawić się dziś w Łodzi na testach medycznych, ale nie pojawił się w ustalonym terminie. Czekamy na pilne wyjaśnienia zawodnika, pozostając w kontakcie z jego agentem i klubem.”

Prezes Michał Rydz rozwiewa wszelkie wątpliwości co do transferu, oświadczając, że z jego strony temat jest zamknięty, a w Widzewie chce mieć poważnych i walczących piłkarzy.

Po braku jakichkolwiek informacji pojawiła się odpowiedź Emmanuela Boatenga, że ten nie stawi się w Łodzi, a do rozmów z Widzewem może wrócić w poniedziałek. Biorąc pod uwagę oświadczenie prezesa, wnioskujemy, iż temat jest jednak zamknięty, i nie będzie już powrotu do rozmów.